Instalacje telewizyjne i satelitarne - przypominamy sobie o nich zazwyczaj zbyt późno...
Telewizor stał się obecnie w Polsce urządzeniem tak powszechnym, że w wielu domach i mieszkaniach dysponujemy kilkoma odbiornikami, które wykorzystują różne anteny. Próby podłączenia kilku odbiorników do jednej anteny kończą się pogorszeniem jakości odbioru. Zdarza się, że w salonie oglądamy telewizję satelitarną, w sypialni programy przekazywane przez przekaźniki naziemne, a w kuchni korzystamy

 

z niewielkiej anteny pokojowej. Aby wszystkie odbiorniki w domu odbierały prawidłowo, konieczna jest odpowiednio zaprojektowana i wykonana instalacja antenowa, a o tym najczęściej inwestorzy zapominają. Inwestorzy indywidualni przypominają sobie o instalacji antenowej zazwyczaj gdy przystępują do urządzania mieszkania, a więc gdy ściany zostały już otynkowane.

 

Polskie prawo budowlane nie zobowiązuje architektów do zaprojektowania, instalacji TV czy Sat. Dlatego inwestorzy powinni już na etapie stanu surowego zaplanować i ułożyć kable antenowe. Konieczna jest jednak porada fachowca, który rodzaj instalacji i sposób jej połączenia dostosuje do ilości przewidywanych odbiorników i ich miejsca ustawienia. Samodzielne rozbudowywanie sieci antenowej prowadzi zawsze do pogorszenia jakości przesyłanego sygnału. Wynika to z tego, że sieć antenowa, choć wykonana przewodem, nie rządzi się  podobnymi prawami, jak sieć elektryczna, ale raczej podobna jest w swym działaniu do sieci ciepłowniczej, w której występują odpowiednie miejsca wzmacniania i tłumienia sygnału.

Fachowej porady wymaga też wybór odpowiedniego osprzętu.  Przeciętny inwestor kieruje się zazwyczaj kryterium koloru  np.obudowy gniazdek telewizyjnych lub ceny, nie zwracając uwagi na informacje techniczne, zazwyczaj skąpo umieszczone na opakowaniach. Na etapie stanu surowego najważniejsze jest jednak rozprowadzenie samych kabli - takie aby juz w trakcie mieszkania nie trzeba było pruć tynków....

Ogólne zasady samodzielnego rozprowadzania kabli telewizyjnych

 (z uwzględnieniem możliwości rozbudowy instalacji o nawet dwie anteny sat i jedną naziemną)

1.Kable muszą być najwyższej jakości tzw. satelitarne. Jeśli brakuje funduszy układamy peszel o średnicy 3 cm.

2.Do każdego pokoju w którym będzie odbiornik prowadzimy dwa przewody. Wszystkie spotykają się w jednym miejscu budynku ( najczęściej strych w okolicach komina, gdzie będzie antena zewnętrzna) W mieszkalnych poddaszach powinna to być przymocowana na ścianie  skrzynka ( wymiary minimalne 30x20x30 (dł/szer/wys) z tworzywa. Najczęściej stosowane są plastikowe obudowy skrzynek elektrycznych. Do tej skrzynki dojdą kable z dachu (min.4), w skrzynce fachowcy połączą cały system.Kable doprowadzamy do skrzynki tak aby miały min. 20 cm zapasu na długości.

3.Jeżeli planujemy antenę radiową - postępujemy podobnie: tzn. do każdego pokoju osobny kabel

4.Inwestorzy, którzy przewidują możliwość odbioru internetu poprzez satelitę - muszą dodać jeszcze jeden kabel do wybranych pomieszczeń. Uwaga przewody sieci komputerowej mogą biec obok kabli antenowych ale tylko kabli ekranowanych folią tzw. satelitarnych! Kable sieciowe ,komputerowe - również muszą się "spotkać " w jednym miejscu! Albo sytuujemy je w tej samej skrzynce, albo montujemy osobną (lepsze rozwiązanie)

5. Kable telewizyjne w pokojach doprowadzamy do puszek takich samych jak elektryczne (zapas kabla min.15 cm, średnica puszki 60 mm) w miejscach w których planujemy odbiornik. Kable antenowe nie powinny krzyżować się z elektrycznymi. Minimalna odległość pomiędzy przewodami elektrycznymi a telewizyjnymi - 10 cm!

6.Kable układa się w bruzdach - podobnie jak elektryczne. każde ich ewentualne przedłużenie wymaga użycia złączki tzw. "beczki" lub lutowania i zalecane jest aby takie połączenie "miało" swoją puszkę w ścianie (podobnie jak z przewodami elektrycznymi).

 

FOTOGRAFICZNE PORADY PRAKTYCZNE

 

Kabla satelitarnego nie powinno się przedłużać za pomocą złączy antenowych lecz za pomocą złączki F tzw. "beczki". Beczka została opracowana specjalnie po to aby minimalizowała niekorzystne tzw. tłumienie sygnału satelitarnego. Szybkozłączka ma większe od "beczki" tłumienie.


Rozdzielenie sygnału antenowego 

nie jest sprawą trudną. 

Systemy anten zbiorczych w blokach maja tak silny sygnał, że teoretycznie bez problemów można wpiąć dwa odbiorniki. Jeśli jednak obraz jest gorszy (co oznacza,że antena zbiorcza ma zbyt słaby sygnał) rozdzielacz musimy zastosować. Jest on niezbędny w domkach jednorodzinnych. 

Na każdym rozdzielaczu widnieje informacja o zakresie MHZ w jakich rozdzielacz pracuje. Szczegółowo wyjaśnia to (pomagając w wyborze) każdy sprzedawca jeśli będziecie wiedzieli jaką antenę macie na dachu. Rozdzielacz na zdjęciu (celowo wymazano logo producenta) umożliwia rozdzielenie sygnału dla dwóch odbiorników. Rozdzielacz zawsze łączymy z kablami za pomocą złączek typu F.


W kablach dawniej produkowanych (bez osłony z taśmy aluminiowej) TAK i TYLKO TAK należy przygotować końcówkę 

przewodu, aby wtyczka (dowolnego typu) tzw. jednorazowa minimalizowała straty w połączeniu. Taki kabel właściwie można zastosować wyłącznie do anteny telewizji naziemnej w rejonach gdzie sygnał jest wystarczająco mocny


 

Najczęściej stosowana wtyczka antenowa umożliwiająca montaż bez użycia lutownicy. Śrubka zaciska przewód główny. Blaszki języka wtyczki, (które mają objąć aluminiową osnowę przewodu) MUSZĄ BYĆ rozwarte tak, aby dokładnie, całą powierzchnią, objęły folię i bardzo mocno, starannie zaciśnięte. Ta część połączenia przewodu z wtyczką najczęściej jest narażona na poluzowanie i wywołuje zakłócenia obrazu...

 

Przedłużamy kabel antenowy 
Foto-instrukcja montażu szybkozłączki

Oto zestaw jaki potrzebujemy. Do kupienia w każdym sklepie z częściami rtv.


Od lewej:  nakrętka, wtyczka tzw."męska", wtyczka "damska", nakrędka.

Nożykiem,bardzo ostrożnie nacinamy izolację ruchem dookoła kabla.

Równie ostrożnie, żeby nie naruszyć folii nacinamy izolację wzdłuż

Kolejność montażu

1-zdejmujemy rozcięty kawałek izolacji zwnętrznej i obcinamy kawałek izolacji wewnetrznej aby odsłonić drut środkowy


2-oddzielamy: osobno druciki, osobno folię,którą rozcinamy po bokach i rozkładamy w "skrzydełka" jak na zdjęciu 


3.druciki układamy wzdłuż boków kabla i przykrywamy je płatami folii


4.Nakładamy nakrętkę. Wciskamy i kręcąc nią (jest wewnątrz nagwintowana) mocujemy na kablu.

Uwaga. Ważne.   

 Nakrętka ma wewnątrz samo-zaciskające się i sprężynujące blaszki stykowe. Wciskamy w otwór nakrętki drut, którego długość warto wcześniej ustalić tak aby bez potrzeby nie powtarzać tej czynności.

Dwie końcówki kabla maja już nakrętki. Teraz w nie trzeba wkręcić wtyczki: męską i damską

Teraz nasze szybkozłączki są już gotowe do połączenia


STANOWCZO NIE POLECAMY

Bardzo popularna - niestety- wtyczka antenowa. Najtańsza na rynku. Jej zawodność jest już przysłowiowa. Spośród wielu wad tego "patentu" najważniejszy polega na tym,że zacisk A, który ma objąć aluminiową osnowę C- zaciska ją tylko na chwilę, potem się luzuje. WADA MATERIAŁU! Zacisk A po nałożeniu wtyczki B zaledwie dotyka elementu E!!! Każdy manewr przewodem antenowym może spowodować,że zacisk A utraci styk z końcówką E. Oznacza to przerwanie sygnału. Wtyczka B, (której śrubka zamontowana w plastiku a przeznaczona do trzymania przewodu głównego tylko w niektórych egzemplarzach poprawnie się wkręca) zazwyczaj z kłopotem mieści się w obudowie E. Obudowa całej wtyczki D wykonana jest z takiego tworzywa, które bardzo szybko traci sprężystość (pęka) a wówczas wszystkie elementy są poluzowane. Przy poprawnym sygnale z anteny -wtyczka tego typu jest zazwyczaj główną przyczyna słabego obrazu i zakłóceń